czwartek, 2 kwietnia 2015

Marcowe spacery

Tym razem nie będzie ceramiki, a zdjęcia z marcowych spacerów i wycieczek rowerowych. Zdziwiłam się gdy zaczęłam je przeglądać, bo było ich naprawdę wiele!
Nie wszystkie były przyjemne. Jedna z wypraw rowerowych zakończyła się przerażającym spotkaniem. Pustkowie, idealna cisza, a zamaskowany mężczyzna podszedł do mnie bezszelestnie. Zapewne nie miał złych zamiarów, ale w ułamku sekundy zdecydowałam, że nie będę tego sprawdzać ;) Oczywiście potem ta sytuacja mnie ubawiła, ale wtedy nie było w ogóle zabawnie. Szczególnie, że poprzedniego dnia skończyłyśmy maraton z True Detective ;)
Zimna Woda, Wały, jezioro Trzcinowe i Czarne, rzeka Omulew i Małga (Ruda). Na Małdze też było strasznie, ale to już taki standard ;)
Poza tym, że bywało strasznie, było też pięknie. Szukałam wiosny i udało mi się ją znaleźć. Dotarła i na Mazury :) Dotykanie tej rośliny wcale nie kończy się źle, dla dotykającego. Pytanie jest więc takie, czy to na pewno coś trującego?
Niektóre miejsca są nie do poznania. Ścinki, powalone drzewa i bobry. Pierwszy pożar też już za nami ;/ Chwila nieuwagi może skończyć się bardzo źle. Uważajcie! Warto na wszelki wypadek pilnować i siebie i innych.
Naturalnie na koniec spaniel :) Rzeczne kąpiele zostały uwiecznione. Leśne spacery także. I nawet tęsknota za uciekającą łanią ;) Łania korzystała z wodopoju, a spaniel był daleko i na dodatek po drugiej stronie rzeki. Pozostało obserwowanie uciekającej. Ogromne nieszczęście, ale zniosła to dzielnie ;)
I tyle zdjęć, z marcowych wędrówek. Jak Wam się podobają?