piątek, 5 czerwca 2015

Majowe widoki

Na początek Rezerwat przyrody Źródła Rzeki Łyny. Bardzo długo nie odwiedzałam tego miejsca, ale w końcu nadarzyła się okazja. Oczywiście przyroda zachwycała, a czas spędziliśmy wspaniale. 
Co roku czekam na maj i na bzy i na konwalie, a potem ten czas mi ucieka. Nie pozachwycam się odpowiednio, nie napatrzę, nie nawącham. I jest mi przykro, niestety sytuacja znowu się powtórzyła. W tym roku odkryłam żarnowiec, za cel spacerów obierając nieco inny las. Kwitnie obłędnie! Zresztą, kwiatów mamy w brud, ale to co się dzieje w ogrodzie mamy zasługuje na oddzielny post ;) 
Tak, dobrze widzicie! To pierwsze grzyby, które znalazła mama. Wystarczyła jej jedna wizyta w lesie ;) Słyszałam już o prawdziwkach majowych a także niewielkich kurkach. Sezon grzybowy przed nami, abyśmy tylko miały chociaż chwilę czasu na grzybowe spacer po lesie. 
Trochę Kota i jezioro Trzcinowe, które chyba podobnie jak Źródła Łyny wysycha. I o ile tam aż tak bardzo tego nie widać, to tu można się naprawdę przestraszyć. Przez wiele, wiele lat nie było tu żadnej plaży, aż niedawno się pojawiła i z roku na rok jest jej coraz więcej. Spanielowi plaża się podobała, podobnie jak jezioro. Co jednak powiedzą inni stali bywalcy? Zapewne będą mniej zachwyceni. 
A na koniec Małga. Byłam tam dwukrotnie chcąc sfotografować wieżę wśród bzów. Za pierwszym razem uznałam, że bzy się jeszcze nie rozwinęły, a za drugim uświadomiłam sobie, że po prostu zmarzły (podobnie jak w Kocie) i pięknych zdjęć nie będzie. O dziwo, o samotnych spacerach nie było mowy, na Małgę udają się najwyraźniej wszyscy rowerzyści. Niektórzy trochę zagubieni ponieważ wieży z daleka nie widać, ukrywa się wśród drzew, a znaków informujących najwyraźniej brak. 
Tyle naszych spacerów, pozdrawiam Was ciepło J