poniedziałek, 25 maja 2015

Koty i hipopotamy


Trudno stwierdzić czy to dobrane towarzystwo, ale zdjęcia od dawna są już gotowe i w końcu doczekały się na swoją kolej ;) 
Tak, nadal brak nam weny na twórcze prace i niemalże zapakowany piec czeka na swoją kolej. Zapewne się doczeka ;) Internetu jak nie było tak i nie ma. My również cierpliwie czekamy, ciesząc się z pożyczonego po sąsiedzku sprzętu.  
A nasz? Ma się źle. „Bardzo mi przykro, ale nie wskrzeszę niedziałającego sprzętu.” Powiedział pan w trakcie rozmowy telefonicznej. Przykro nie było pani z salonu, która nie chciała przyjąć popsutego sprzętu. Uparła się, że go nie weźmie i trzeba dzwonić na infolinie, bo tam pomogą. Okazało się, że od cudów to oni nie są. A szkoda ;) 
Jeśli znacie kogoś od cudów, to ja poproszę namiary :) Tymczasem pozdrawiam z kolorowego Kota!