czwartek, 12 marca 2015

Nowa obsesja? Zwierzaki!

W ostatnich tygodniach cały dom żył zwierzakami. Nie dość, że wszędzie ich było pełno, to jeszcze trwały nieustające dyskusje. A czy ktoś widział na żywo borsuka? Ostatni kontakt miał miejsce tak dawno, że szczegóły stwora zatarły się w pamięci ;) A gdzie jest ta książeczka z karykaturami zwierząt? A czy ten list to bardziej lis czy bardziej wilk? Szaleństwo? Nie, szaleństwo zaczęło się przy ich czyszczeniu ;) Pył był wszędzie, a sprzątanie nie miało końca! 
 Pokazywałyśmy zwierzaki nieskończone, pokazywałyśmy skończony, a dziś czas na zwierzaki wypalone :) Tak, pierwszy wiosenny wypał mamy za sobą. Ogromnie nas to cieszy. Ponadto to potwierdzenie, że wiosna przyszła do nas w tym roku wyjątkowo wcześnie.
Teraz musimy znaleźć czas i poszkliwić nasze zwierzaki. Według planu miałyśmy zacząć w poniedziałek, ale jak to czasem bywa z planami ;)  Trzymajcie kciuki!
 W ramach przypomnienia, przed wypałem wyglądały one tak:
Wypalone i niewypalone, różnica w kolorze jest ;) 
W ostatnim czasie przygotowywałyśmy także poidełka, dla ptaszków. O tym jednak opowiemy Wam innym razem ;) Jak Wam się podobają nasze dzisiejsze zwierzaki? Pozdrawiamy i zapraszamy do zapoznania się z obsesjami innych uczestników Blogowego Wyzwania, u Uli.