piątek, 13 lutego 2015

Koci piątek

Najbardziej pechowy dzień w roku trwa w najlepsze. Niewesołe wieści dotarły do nas już z samego rana, a potem się uspokoiło. Czyżby cisza przed burzą? Aby przepędzić wszelkie złe wieści prezentujemy koty. Nie są czarne a na dodatek przypominają podkówki. Tyle szczęścia ;)
Tak naprawdę to nie spodziewam się już żadnego większego nieszczęścia. W tym tygodniu zdążyłam popsuć suszarkę, zalać herbatą laptopa, nabić sobie kilka guzów i wbić w palec drzazgę. Niby nic, a nieustannie ona o sobie przypomina. 

Muszę się przyznać, że wczoraj wieczorem przez chwilę zastanawiałam się czy aby na pewno chcę dziś wyjść z domu. Głupota, owszem. Jednak po tej suszarce był jeszcze pączek bez nadzienia i straciłam wiarę w swoje szczęście ;) 
A czy Was spotkał dziś pech? Chociażby w postaci czarnego kota? Ja pozostanę czujna, tak na wszelki wypadek i w imieniu nas obu życzę Wam udanego, szczęśliwego weekendu!