poniedziałek, 9 lutego 2015

Zielonkawe radości

Rozpoczął się u nas sezon na zwierzęta, w planach mamy spore stado. Na chwilę obecną powstał już konik i psiak, oczywiście spaniel. Trudno mi zgadnąć jakie stworzenia powstaną dziś, dyskusja trwa. Szczegóły z kolei niedługo ;) 

Pozostając w zwierzęcym klimacie prezentujemy dziś hipopotama. 

Mamy nawet jesiennego hipopotama: 
Jeśli zaś chodzi o prezentacje odbiegającą od tworów ceramicznych, to dziś nawiążemy do ostatniego posta. W poprzednim tygodniu ogarnęło nas znużenie i natychmiast pojawiło się kilka fajnych propozycji co powinnyśmy zrobić, aby poprawić sobie humor. Udało się i nowy tydzień rozpoczęłyśmy radośnie ;) Pozostając w temacie chcemy Wam pokazać nasze ulubione poprawiacze nastroju. Na pierwszy ogień idzie ogród, który teraz oczywiście jest otulony śnieżną pierzyną i daleko mu do stanu ze zdjęć. 
Po drugie spacery, rowery – ruszamy się! Wyprawy po naszych mazurskich lasach są najlepsze. Zarówno te samotne (obowiązkowo ze spanielem) jak i w ludzkim towarzystwie. 
Spacery najbardziej kochają nasze psiaki.

A na koniec słodkości. Wszem i wobec wiadomo, że jedna z nas nie cierpi tracić czasu w kuchni. Lubi za to jeść, przy czym mogłaby się żywić wyłącznie ptasim mleczkiem! Druga za to lubi i jeść i piec, czym raczej się nie chwali obawiając się srogiej krytyki. Tworzenie łakoci skutecznie poprawia humor! Bo jak kawowy tort bezowy bądź wiśniowy sernik na zimno może nie poprawić komuś humoru? ;) 
Pozdrawiamy Was ciepło ;)