niedziela, 16 listopada 2014

Patera

Kolejny weekend za nami, przy czym ten był wyjątkowo udany. Wypełniony miłymi spotkaniami, leśnymi spacerami, leniwym czasem z książką i filmem. Nawet nasze psiaki miały małe święto, w związku z niedzielnym obiadem udało im się na chwilę porzucić suchą dietę. Szczerze doceniły Kasi i Wojtka umiejętności kulinarne ;)

Poza tym to weekend niespodzianek! Otworzyłyśmy piec a w nim znalazło się kilka mniejszych i większych cudów.  Na początek patera.