czwartek, 8 stycznia 2015

Goście – część pierwsza

Dzisiejszy post nie będzie o nas, ale o naszych gościach. W ostatnich latach pracownię odwiedziło wiele osób. Niekiedy były to grupy zorganizowane, mniejsze lub większe. Również w poprzednim roku odbyło się kilka takich spotkań. Wzięły w nich udział głównie osoby, które pierwszy raz trzymały glinę w dłoniach. Tym samym radość z gotowych wyrobów była naprawdę ogromna. 
Każdy kto próbował ceramiki wie, że wiąże się ona z niespodziankami. W ubiegłym roku największą niespodziankę miała niezaprzeczalnie Ewa. Mogła się ona spodziewać niejednego po wypale, na pewno jednak nie tego, że jej patera zmieni kształt. Wszystkiemu winna jest jedna z nas, ta która lubi pracować nocami. W trakcie takiego nocnego maratonu miała miejsce owa drastyczna zmiana kształtu. Wyroby były porozkładane po całej pracowni, niby sporej, ale czasem i tak za małej. I wtedy właśnie, owy zmęczony i zaspany rzezimieszek usiadł na paterę. Imienia może nie będę zdradzać ;) Całe szczęście Ewa ma poczucie humoru i wybaczyła nam ;)  

Częściej jednak zdarza się, że to nasi domowi goście chcą „spróbować” ceramiki. Otwieramy więc pracownię na oścież i towarzyszymy im w tych przygodach. Chętnie korzystamy wówczas z przygotowanych specjalnie na tę okazję form. Ciekawe jest to, że nasi goście często nie potrafią poprzestać na takich rozwiązaniach. Najwyraźniej odwiedzają nas wyłącznie osoby bardzo kreatywne, które nie chcą się ograniczać i wolą tworzyć samodzielnie. Powstają wtedy prawdziwe cuda, o nich jednak będzie następnym razem. Dziś prezentujemy początkowa fazę – zabawę w glinie :)
Mała zapowiedź i zapraszamy ponownie :)