poniedziałek, 19 stycznia 2015

Lista 10 ulubionych miejsc. Wyzwanie blogowe

Lista 10 ulubionych miejsc ograniczy się do naszej najbliższej okolicy, głównie do gminy Jedwabno. Kolejność ostatecznie nie ma jakiegoś szczególnego znaczenia, bo nie mogłyśmy się zdecydować ;) 
To miejsca, które dawniej były nam szczególnie bliskie, obowiązkowo odwiedzaliśmy je z każdym naszym gościem. To również miejsca do których wracamy coraz rzadziej, chociaż nadal myślimy o nich z sympatią. Najważniejsze jest to, że to także miejsca odkryte niedawno. Nie nudzimy się jeszcze w tym naszym Kocie ;)
1.                Dębowiec
W Dębowcu mieszkaliśmy przez kilka lat, tym samym wiąże się z nim wiele, wiele wspomnień. Miejscowość jest położona w środku lasu i dojazd do niej nie jest najłatwiejszą sprawą, szczególnie zimą ;) Znajduje się tam zaledwie kilka budynków, ale wszelkie braki odwiedzającym nadrabia rzeka i piękne lasy. Trasa Kot – Dębowiec jest idealna na leniwe spacery, rowerowe przejażdżki, a nawet do biegania.
2.                Omulew
Dla niektórych Omulew to tylko jezioro, dla nas z kolei to przede wszystkim rzeka. Przepływa bowiem ona przez nasze okolice – Kot i Dębowiec. Zaś gdzieś tam w dalekim świecie wpływa ostatecznie do Narwi. My spędzaliśmy nad tą rzeką, w dawnych latach, mnóstwo czasu. Uczyliśmy się w niej pływać, ale i topiliśmy czy próbowaliśmy łowić ryby. Przesiadywaliśmy godzinami na tamie, pomostkach i zwalonych pniach. Dziś szczególnie polecamy spływy kajakowe, świetna zabawa!  
3.                Trzcinowe
Jezioro Trzcinowe? To prawdziwy koszmar! Aby się zanurzyć trzeba iść kilometr, a przynajmniej każdy ma takie wrażenie. Na dodatek kamienie, które ranią stopy. A jednak przez długi czas było to nasze ulubione dzikie jezioro – płytkie, więc dzieciom nic się nie mogło stać, a poza tym piękne bo porośnięte wokół pięknymi lasami. Teraz raczej nie pływamy w Trzcinowym, ale nadal chętnie jeździmy tam na wycieczki rowerowe. Szczególnie przed okresem letnim jest tam cudownie, wówczas nikogo tam nie ma. To także świetne miejsce do obserwowania spadających gwiazd lub na piknik :)
4.                Zimna Woda
Zimna Woda zamieniła się obecnie na Napiwodę, ponieważ teraz to tam ma swoją stajnię pani Kinga. Pani Kinga uczyła nas jeździć i chociaż niewiele pewnie z tych umiejętności już zostało, to i tak wszyscy wspominamy ją miło. Prawie każdy kto nas odwiedzał, musiał udać się chociaż na jedną lekcję, aby spróbować swoich sił. Miejscowość jest niewielka, ale urocza. Od niedawna znajduje się tam ciekawy kościół. Jego wystrój nawiązuje do tradycji myśliwskiej – na ścianach i nad ołtarzem wiszą poroża. Zrobiono z nich nawet żyrandole, warto to zobaczyć . Zaś u pani Kingi w Napiwodzie warto pojeździć konno :)
5.                Małga
Małga (Ruda) nieistniejąca miejscowość. W latach 50. zdecydowano o jej likwidacji – wysiedlono mieszkańców i stworzono poligon wojskowy. Brzmi to strasznie i trudno w to uwierzyć. Po tej miejscowości, podobnie jak i po kilku innych, pozostało niewiele. Dziś zobaczymy tam wieżę kościelną, ukryte w trawach fundamenty domów i zniszczony cmentarz. W trakcie wędrówek zaś można tam spotkać różnorakie zwierzęta, to teren rezerwatu przyrody - Małga. Fajne miejsce na rowerowe wycieczki.
6.                Gim
Nad tym jeziorem spędziliśmy wiele dni, a także nocy. Wielokrotnie wynajmowaliśmy domek położony tuż nad samym jeziorem. Serdecznie pozdrawiamy właścicieli :) Magiczne miejsce do którego miło jest wracać.  Niestety przyjeżdża tam wiele osób i na chwilę samotności trudno liczyć. Z tego powodu warto odwiedzić Gim szczególnie zimą, chociaż nie wiemy czy wjazd autem jest wtedy do końca legalny ;)
7.                Łyna
A właściwie to Rezerwat przyrody Źródła Rzeki Łyny. Pierwszy raz byliśmy tam z dużą grupą, a potem wracaliśmy wielokrotnie sami. Chociaż to nie nasza gmina, to Łyna jest blisko i wycieczka nie sprawia żadnego problemu. Podjeżdżamy autem, a potem chodzimy, chodzimy i jeszcze raz chodzimy. Widoki są niezwykłe – szczególnie pięknie jest jesienią. Naprawdę warto się tam wybrać!
8.                Kopeć
Niewielkie jezioro położone za Dębowcem. Nie da się raczej w nim pływać, chociaż raz wyłowiono z niego pewnego delikwenta. Okazało się bowiem, że nie należy wjeżdżać rowerem na mokrą kładkę. Prosta sprawa ;) Przez długi czas nikt z domowników nie odwiedzał tego miejsca, zapomnieliśmy o nim. Dopiero w ostatnie wakacje przypomnieliśmy sobie o tym dzikim jeziorze. Spodobało się nam i nawet kilka dni temu odbyła się piesza wycieczka. Tylko po to aby spędzić trochę czasu na pomostku, nieśpiesznie podziwiając widoki.
9.                Dłużek
Nigdy byśmy nie pomyślały o tym, że jezioro Dłużek znajdzie się w zestawieniu ulubionych miejsc. A jednak jesienią spędziłam tam wiele godzin. Umilałam je sobie spacerami i po prostu pokochałam te miejsce. Jest urokliwe! Byłam tam ponownie zaledwie kilka dni temu i na pewno jeszcze tam wrócę. Zapewne nie latem, bo w trakcie sezonu jest tam prawdziwe oblężenie, ale jesienią? Czemu nie!
10.            Kot 
Nasz Kot na zakończenie. A w nim: dom i nasz stary dom, żwirówka, tama, boisko, łąka z kaniami, „las za panią Jagódką”, cmentarz, paget, łąki za nami i za „panią Krysią”, kilometr, ośrodek, polanka przy cmentarzu, Zuzy ziemia i ta nasza. Dziwne określenia i dziwne miejsca, ale ulubione :)
To nasze pierwsze „Wyzwanie blogowe”. Liczymy, że podołamy do końca. Dziś dzień pierwszy. Nie wiedzieć czemu myślałyśmy, że pójdzie to szybko i sprawnie ;)

Na koniec zapraszamy na Blog Sen Mai - gdzie znajduje się więcej podobnych zestawień - "10 ulubionych..."